Dokąd dawniej wyjeżdżano

Dokąd dawniej wyjeżdżano

W okresie średniowiecza człowiek koncentrował się głównie na sprawach duchowych. Podróże nie były już tak ważnym elementem życia. Jeśli wybierano się w podróż, to były to głównie podróże o charakterze religijnym. Wybierano się do Ziemi Świętej albo do grobów wielkich świętych. Podróże o charakterze poznawczym praktycznie nie istniały. Owszem na królewskich dworach chętnie słuchano opowieści o dalekich krajach, ale snuły je zazwyczaj osoby, które widziały dalekie strony ze względów handlowych lub były w obcych stronach na wyprawach wojennych. Warunki historyczne też turystyce nie sprzyjały – słabe i niebezpieczne drogi, ustawiczne konflikty wojenne na skalę lokalną i państwową znacznie zmniejszały chęć nawet dobrze sytuowanych na podróże. Wszystko zmieniło się w odrodzeniu. Człowiek otworzył się na własne potrzeby, pragnął się doskonalić i poznawać świat. Oczywiście na dalekie wyprawy trzeba było mieć dość poważne kwoty, więc podróżowali raczej osoby zamożne. Wabikiem były zabytki, znane miasta. Podróżowano też „do wód” dla poratowania zdrowia. W owym czasie na pierwsze miejsce, jeśli chodzi o atrakcje turystyczne, wysunęły się Włochy. W renesansie rozkwitały miasta, na które mecenasi nie żałowali pieniędzy. Sława o nowych katedrach, pałacach, zamkach docierała do najodleglejszych krańców Europy wzbudzając chęć poznawania.

Both comments and pings are currently closed.