Patrzeć i smakować

Wyjazd do afrykańskiego kraju jest każdorazowo wielką przygodą, pod warunkiem, że będziemy się potrafili otworzyć na odmienność kulturową. Jeśli większość urlopu spędzimy na plaży lub w hotelu w obawie przed upalnym słońcem, nie doświadczymy różnorodności kultury. Za parę lat zaś może się okazać, że globalizacja trafiła już do wszystkich zakątków świata i właściwe wszędzie jest tak samo. Już nawet sieci hotelowe tak bardzo się do siebie podobne w różnych regionach świata, że nie musimy koniecznie wiedzieć, gdzie się znajdujemy. Będąc a Tunezji korzystajmy więc z tej mieszanki kultur, która potrafiła stworzyć taką różnorodność. Zwiedzajmy, kosztujmy miejscową kuchnię i koniecznie jak najwięcej spacerujmy, nie zawsze utartymi szlakami, przeznaczonymi jedynie dla turystów. Zastąpmy wygodę w hotelu noclegiem na pustynnej oazie pod namiotem. Kiedy rano się obudzimy i umyjemy twarz w gorącym źródle, otoczonym opuncjami, możemy uznać, że świat jest naprawdę piękny. Koniecznie odwiedzajmy miejscowe targi, wchodźmy do kawiarni i restauracji, gdzie stołują się miejscowi. Na pewno dostaniemy tam smaczne i doskonale przyrządzone dnia. Ciekawość naszą wzbudzają na pewno meczety. Niektóre z nich można zwiedzać, ale zachowujmy się tak, by nie urazić uczuć religijnych mieszkańców. W końcu nie chcemy po sobie pozostawić wspomnień o nieokrzesanych Europejczykach.

Both comments and pings are currently closed.