Turysta poza sezonem

Większość turystów decyduje się na wyjazdy tylko w dwóch momentach w roku – w wakacje i w ferie zimowe. Takie zachowanie z logicznego punktu widzenia nie ma za dużo sensu, bo przecież ciepłe kraje są piękne nawet wtedy, gdy u nas jest mokre i szare przedwiośnie. Poza tym, poza głównym sezonem turystycznym jest taniej, a oferta na wycieczki last minute staje się jeszcze bogatsza. Turysta korzystający z dobrodziejstw tego typu wyjazdów cieszyć się może również z tego, że rozmaite kurorty są poza sezonem prawie wyludnione, co pozwala na błyskawiczny odpoczynek. Turystyka w nieturystycznych porach roku ma same zalety, a poza tymi oczywistymi, wymienionymi wcześnie, ważne jest, że w marcu łatwiej dostać urlop niż w lipcu, gdy każdy współpracownik marzy o wycieczce do Tunezji – chociaż jest tam wtedy niewyobrażalny natłok odwiedzających a upały nie do zniesienia. Dużo lepiej jechać właśnie wiosną albo jesienią, gdy nie jest aż tak gorąco, a inni turyści nie przeszkadzają w wypoczynku. Co warto zauważyć, lipcu jest u nas w kraju tak pięknie, że warto dokładnie zwiedzić Polskie puszcze i zabytkowe miasta, co innego właśnie gdy pogoda na to nie pozwala. Do tego dochodzą promocje w biurach podróży, które mają mniej klientów wtedy, niż latem, więc muszą się bardziej starać coś sprzedać, bardziej agresywnie walczą o klienta polityką cenową.

Both comments and pings are currently closed.